8 kwietnia 2009, godz. 09:47
Mam 18 lat i chodzę do liceum. Chciałabym tylko wszystkie dziewczyny przestrzec. Nie róbcie takiej głupoty, jak wiele moich koleżanek z klasy, które nie używają gumek. Ani w ogóle żadnych środków przeciw ciąży. No może poza stosunkiem przerywanym. Totalnie bez sensu. Już dwie laski z klasy zaciążyły, a jeszcze jedna w równoległej klasie.
8 kwietnia 2009, godz. 09:49
Wszyscy tak zachwalają pigułki antykoncepcyjne, że wygodne, pewne. Wiele dziewczyn je zachwala i mówi, że bez nich już sobie nie wyobraża żyć. Koleżanki mojej dziewczyny też tak chwaliły, więc kiedy zamieszkaliśmy razem, przerzuciliśmy się z gumek właśnie na pigułki.
8 kwietnia 2009, godz. 09:50
Chciałabym wszystkich zachęcić serdecznie do używania naturalnych metod planowania rodziny. Jestem 36-letnią mężatką i metody naturalne stosuję od 10 lat. Mamy z mężem dwójkę dzieci (nie pięcioro, jak mogliby sądzić niektórzy), które przyszły na świat w momencie przez nas zaplanowanym i dogodnym. Jestem więc żywym przykładem skuteczności metod naturalnych.
8 kwietnia 2009, godz. 09:52
Byłam raz zmuszona użyć tabletki „po stosunku”. Tak się złożyło, że zawsze stosowaliśmy z moim chłopakiem gumki jednej marki, były już przez nas wypróbowane. Ale raz się zdarzyło, że nie mogliśmy dostać tych naszych i kupiliśmy inne. No i bach. Zorientowałam się dopiero po tym, jak oboje skończyliśmy. Panika! Kocham mojego chłopaka, ale nie mogę pozwolić sobie teraz na dziecko!
8 kwietnia 2009, godz. 09:54
Stosuję tabletki od 4 lat, czyli odkąd zaczęłam uprawiać seks. Po prostu kiedy nadszedł ten czas, że chcieliśmy z moim ówczesnym chłopakiem pójść pierwszy raz do łóżka, poszłam do ginekologa i poprosiłam o tabletki. Tak więc podczas pierwszego razu odpadł mi stres związany z ciążą. Później też nigdy nie musiałam zaprzątać sobie głowy takimi sprawami.
8 kwietnia 2009, godz. 09:55
Mam 22 lata i jestem studentką, niedługo wyjdę za mąż. Jestem osobą wierzącą i praktykującą i mam zamiar czekać z seksem do ślubu. Zgodnie z moim światopoglądem chciałam zawsze używać metod naturalnych w antykoncepcji.
8 kwietnia 2009, godz. 10:00
Mam 31 lat i 15-letnią córkę. Wpadłam w młodym wieku i nie ułożyło mi się z ojcem Oli, więc wychowuję ją sama. Miałam straszne kłopoty ze skończeniem szkoły, a teraz ledwie wiążę koniec z końcem. Nie chcę, aby moja córka popełniła takie błędy, jak ja, chcę dla niej czegoś lepszego.
8 kwietnia 2009, godz. 10:01
Jestem uczennicą gimnazjum i uważam, że w szkole powinny być normalnie zajęcia o antykoncepcji. Skoro jest np. przedsiębiorczość, to czemu by nie antykoncepcja. Pewnie jest bardziej przydatna od tej pierwszej, bo nie każdy będzie miał swój biznes, a pewnie każdy będzie uprawiał seks. I powinny być z tego klasówki. Z teorii oczywiście.
8 kwietnia 2009, godz. 10:04
Mam 36 lat i dwójkę dzieci. Nie będę wdawać się w szczegóły, w każdym razie ze względów zdrowotnych nie powinnam już więcej zachodzić w ciążę. Mogłoby to poważnie zagrozić mojemu zdrowiu. Tak się składa, że mój stan jest na tyle poważny, że muszę mieć 100% pewności co do antykoncepcji, a nie mogę do tego brać tabletek antykoncepcyjnych.
8 kwietnia 2009, godz. 10:05
Używałam przez kilka lat spirali i byłam zadowolona – wygodny i skuteczny sposób. Bardzo to sobie chwaliłam. Niestety po pewnym czasie mój mąż zaczął skarżyć się na to, że podczas stosunku coś go kłuje. Nie wiedziałam, co to może być, nie wiązałam tego ze spiralą.