- abcantykoncepcja.pl
- Wszystkie artykuły
- Metody naturalne antykoncepcji
Metody naturalne antykoncepcji
Metody naturalne polegają na unikaniu współżycia w trakcie dni uważanych za płodne, wyznaczanych na różne sposoby. Zaletą tych metod jest mały wpływ na organizm kobiety, brak skutków ubocznych. Wadą jest natomiast mała skuteczność, co pokazuje wartość wskaźnika Pearla.
Skuteczność naturalnych metod antykoncepcji
Należy podkreślić, że tylko osoby decydujące się na olbrzymi reżim codziennego pomiaru temperatury oraz potrafiące ocenić i stwierdzić różnice w wyglądzie śluzu, mogą stosować naturalne metody antykoncepcji. Poza tym trzeba mieć na uwadze, że cykl owulacyjny podlega wpływom czynników zewnętrznych, takich jak: stres (praca zawodowa, studia, szkoła), emocje (np. kłopoty osobiste, rodzinne), brak snu, przemęczenie, infekcje, nawet przeziębienie. Można się spodziewać, że metody naturalnej antykoncepcji nie są idealne dla osób prowadzących bardzo aktywny tryb życia, pracujących w systemie zmianowym i w warunkach stresujących.
Jeśli kobieta decyduje się na antykoncepcję naturalną, musi dokładnie znać przebieg cyklu miesiączkowego, działanie poszczególnych hormonów, a także uważnie obserwować swoje ciało, zmiany zachodzące w nim podczas cyklu.
Metoda kalendarzowa
Opiera się ona na ocenie czasu trwania najdłuższego i najkrótszego cyklu miesiączkowego obserwowanego przez okres 12 miesięcy. Oznacza to, że zanim kobieta rozpocznie współżycie, musi przez rok obserwować swój organizm i notować daty kolejnych miesiączek.
Dni płodne wyznaczamy, opierając się na następujących założeniach:
Jajeczkowanie występuje na 14 dni przed miesiączką.
Plemniki są zdolne do zapłodnienia przez około 48 do 72 godzin po stosunku (ejakulacji). Komórka jajowa żyje około 24 godzin po owulacji. W celu określenia dni niepłodnych należy najpierw odjąć od liczby najdłuższego obserwowanego cyklu 20 dni. Uzyskany wynik będzie wskazywał pierwszy dzień okresu płodnego. Następnie od najkrótszego cyklu trzeba odjąć 11 dni w celu określenia ostatniego dnia płodności. W przypadku nieregularnych cyklów okres wstrzemięźliwości seksualnej bardzo się wydłuży. Jeszcze raz warto zwrócić uwagę na bardzo małą skuteczność metody (nawet połowa kobiet może podczas jej stosowania zajść w ciążę).
Metoda termiczna
W czasie II fazy cyklu ciałko żółte wytwarza progesteron, który powoduje wzrost temperatury ciała. Według twórców metody termicznej, o owulacji świadczy wyższa temperatura ciała w ciągu kolejnych 3 dni w porównaniu z 6 dniami poprzedzającymi.
Obserwowany wzrost temperatury jest niewielki i wynosi 0,2-0,6 stopnia Celsjusza. Kobieta, stosująca tę metodę, musi mierzyć temperaturę ciała w pochwie lub w jamie ustnej tuż po przebudzeniu, przed wstaniem z łóżka. Nie wolno przed pomiarem nic pić ani palić papierosów. Część cyklu, w której teoretycznie nie powinno dojść do zapłodnienia, rozpoczyna się czwartego dnia podwyższonej temperatury.
Warto pamiętać, że podwyższenie temperatury może być spowodowane jakąkolwiek infekcją w obrębie całego organizmu, co może zmylić kobietę stosującą metodę termiczną.
Metoda śluzowa, inaczej Billingsa
Dni płodne wyznaczamy, opierając się na codziennej obserwacji śluzu szyjkowego. W okresie przedowulacyjnym śluz pochwowy jest śliski, przezroczysty i ciągliwy, przypomina białko jaja kurzego (tzw. śluz płodny). Jego obecność spowodowana jest działaniem estrogenów i świadczy o tym, że niedługo (za 2-3 dni) wystąpi owulacja. Występujący po owulacji wzrost stężenia progesteronu sprawia, że śluz jest lepki, gęsty i kleisty. Okres „niepłodny” zaczyna się czwartego dnia po stwierdzeniu śluzu płodnego.
Wadą metody Billingsa jest to, że właściwa ocena śluzu nie zawsze jest możliwa – następuje to np. podczas infekcji pochwy, kiedy to może być obecna wydzielina zapalna lub może wystąpić właśnie wysuszenie śluzówki, jak to ma miejsce w zakażeniach grzybiczych.
Metoda objawowo-termiczna
Łączy w sobie dwie poprzednie metody antykoncepcji. Negatywnie na jej skuteczność, tak jak i w poprzednich metodach, będą wpływać infekcje, stany podgorączkowe.
Bibliografia
Frank P., Freundl G., Raith E., Naturalne metody planowania rodziny, Springer i PWN, Warszawa 1997, ISBN 9788386637164
Dębski R. Ginekologia kliniczna Tom 1-3, Urban & Partner, Wrocław 2009, ISBN 978-83-7609-013-9
Guillebaud J., Szarewski A., Wszystko o antykoncepcji, Medycyna Praktyczna, Kraków 1997, ISBN 83-86657-31-6
Stadnicka G. Opieka przedkoncepcyjna, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2009, ISBN 978-83-200-3647-3







A ja słyszałem, że naturalne metody to noszenie ząbka czosnku w pępku, he he
Z szacunkiem dla Pani wiedzy, ale moim zdaniem artykuł jest mało rzetelny:
1. Metoda kalendarzowa została zakwestionowana kilkadziesiąt lat temu, a obecnie należy już do historii.
2. Przy ocenie płodności stosuje się pomiar trzech wskaźników: temperatury, śluzu szyjkowego oraz położenia szyjki macicy o czym Pani nie wspomniała.
3. Dlaczego "Reżim"? Temperaturę mierzy się przez 1 minutę termometrem elektronicznym w ustach, nie przez wszystkie dni w miesiącu.
4. W artykule nie wymieniła Pani nowoczesnych i banalnych w użyciu przyrządów jak Persona, Atos czy Lady-Comp (metody te opisane są na stronie http://www.ecolife-newlifestyle.com/).
5. Osobie, która stosuje NPR powyżej pół roku wystarczy pomiar jedynie w ciągu kilkunastu dni w trakcie trwania cyklu.
6. Jeżeli z jakichkolwiek przyczyn ocena stanu śluzu jest niemożliwa kobieta, która zna metodę NPR bez problemu oceni dzień płodny na podstawie położenia szyjki macicy oraz temperatury.
7. Wg WHO termin naturalna antykoncepcja nie istnieje i z tego punktu widzenia trudno porównywać metody antykoncepcyjne do naturalnego obliczania dni płodnych (http://pl.wikipedia.org/wiki/Naturalne_planowanie_rodziny patrz: mity na temat NPR).
8. NPR daje możliwość oceny stanu zdrowia i płodności kobiety, co jest ważną kwestią. Ma dużo więcej plusów o których warto byłoby napisać np. niskie koszty, fakt, że nie stanowi zagrożenia dla ciąży jak np. antykoncepcja hormonalna (w razie zajścia w ciążę pomimo brania tabletek antykoncepcyjnych lub w ciągu kilku miesięcy po jej odstawieniu).
9. W drugiej fazie cyklu wskaźnik Pearla jest bliski 0,1 (wiele osób stosuje prezerwatywę chociaż mogła by spokojnie współżyć bez tego).
Rada dla czytelniczek - czy na pewno chciałyby Panie polegać na opinii anonimowego użytkownika internetu, którego kompetencji nikt nie może zweryfikować? Taka osoba może napisać WSZYSTKO i nigdy nie poniesie konsekwencji za własne słowa i Waszą ewentualną ciążę.
Lekarze nie zajmują się zazwyczaj naturalnymi metodami planowania rodziny, ponieważ środowiska medyczne nie są przekonane o skuteczności antykoncepcyjnej tych metod.
Jeśli ktaóraś z kobiet chce uzyskać więcej RZETELNYCH informacji na temat naturalnych metod planowania rodziny, to najbardziej kompetentne w tej kwestii są przykościelne poradnie małżeńskie - polecam informacje w swojej parafii, a nie na forach internetowych, gdzie anonimowi użytkownicy mogą wprowadzić w błąd i nie ponosić żadnych konsekwencji za swoje słowa!
Ad.2.i 6. Po pierwsze - ciekawe, ile kobiet będzie miało ochotę na dotykanie swojej szyjki macicy... Ja niekoniecznie! Zastanawiam się, ile takich prób kończy sie infekcją i np. zapaleniem przydatków.
Ad.7. Czy naprawdę Pani(Pan) uważa, że wikipedia to rzetelne źródło?!? Informacje może tam zamieścić dosłownie KAŻDY. Zazwyczaj nie jest sprawdzana ich prawdziwość!
Pani Karolino! Jest Pani lekarzem, podpisuje się Pani imieniem i nazwiskiem i pomimo tego podaje Pani informacje niezgodne z prawdą? Pisze Pani: "Lekarze nie zajmują się zazwyczaj naturalnymi metodami planowania rodziny.." To przykre, że nie słyszała Pani o prof. W.Fijałkowskim (lekarzu ginekologu prześladowanym przez prl-owskie władze a obecnie zbyt szybko zapomnianym) ani o dr med. Josefie Rotzerze. który przez kilkadziesiąt lat obserwował i gromadził zapisy cykli swoich pacjentek, co zaowocowało opracowaniem "metody Rotzera".
Zdziwiłaby się Pani, gdyby dowiedziała się ilu polskich lekarzy ginekologów propaguje NPR. Podam Pani dla przykładu nazwiska kilku z nich w większych miastach; lek. med. Aleksander Baryła, lek.med.Jerzy Rodzeń,lek.med. Ewa Obertyńska-Romanowska - Warszawa. Lek.med. Maria Szczawińska - Kraków, lek.med.Aniela Samoć - Gdańsk, lek.med.Tomasz Dmochowski - Poznań, lek.med. Sławomir Laufer - Szczecin. I wielu innych. Zainteresowanych odsyłam na stronę; Liga małżeństwo-małżeństwu. Ja jestem z wykształcenia biologiem ale metody NPR-u zainteresowały mnie jeszcze jako młodą mężatkę a później wręcz zafascynowały. Stosowaliśmy je z mężem ponad 20 lat (metodę objawowo termiczną) i nigdy nas nie zawiodła. Na pewno wymaga ona trochę samoopanowania i dyscypliny ale daje jednocześnie dużą satysfakcję i świadomość sterowania własnym ciałem.
Mało mówi się o tym, że obserwacje cykli miesięcznych pozwalają sprawdzić działanie hormonów:estrogenu i progesteronu i związanego z tym ostatnim, ciałka żółtego, co może pomóc zdiagnozować przyczynę niepłodności. Ponadto pozwalają na stwierdzenie ciąży już w 18 dniu od poczęcia i na wczesne wykrycie zagrażającego poronienia. Moja mieszkająca w Niemczech córka, mając problemy z zajściem w ciążę dostała od tamtejszego lekarza ginekologa kartę wykresów temperatury oraz polecenie prowadzenia obserwacji.
Zaznaczam, że był to normalny lekarz w przychodni, nie żaden "kościółkowy".
Dziwi mnie embargo, jakie w Polsce stawia się metodom naturalnym. Myślę,że może to być związane z przemysłem antykoncepcyjnym, który na nich nie zarobi, jak również z uprzedzeniami. Pani też odsyła zainteresowanych do poradni przykościelnych. Jest to dla nas stosujących tę metodę bardzo przykre.
Szczerze radziłabym Pani, zapoznać się bliżej z metodami naturalnego planowania rodziny bo są naprawdę fajne. Komentarze internetowe są w zasadzie anonimowe. Jeżeli Pani Sobie życzy, mogę podać moje dane osobowe ale tylko do wiadomości Pani. Pozdrawiam.
Staram się bardzo ważyć słowa, które piszę. Nie wiem, dlaczego doszukuje się w nich Pani wrogości. Napisałam, że niezbyt wielu lekarzy zajmuje się NPR, a nie, że żaden lekarz się tym nie zajmuje. Pomimo nazwisk, które Pani podała, to nadal Ci lekarze nie stanowią dużego odsetka wśród ginekologów.
To, że odsyłam kobiety zainteresowane NPR do przykościelnych poradni małżeńskich nie wynika z tego, że nie szanuję osób zainteresowanych NPR, tylko z tego, że szanuję Kościół Katolicki. Ja akurat brałam udział w warsztatach prowadzonych w przykościelnej poradni małżeńskiej i pomimo, że nie jestem przekonana do skuteczności NPR, to poziom wiedzy osób tam działających zrobił na mnie dość dobre wrażenie. Kiedy polecałam te poradnie, pisałam to bez sarkazmu. Ja uważam, że lekceważenie takich poradni przez Panią, może znowu być przykre dla osób wierzących.
Powtarzam jeszcze raz, jestem w stanie uwierzyć, że dla niektórych zdrowych kobiet, które mają dobre warunki życiowe, NPR może być dobrym wyborem, ale na pewno nie będę zalecała tych metod kobietom, które z przyczyn zdrowotnych czy życiowych, NIE MOGĄ pozwolić sobie na kolejne dziecko.
najskuteczniejszy środek antykoncepcyjny nosi nazwę ,,wstrzemięźliwość sexualna''niestety:(
Witam wszystkich Milutko:) Tak się składa że piszę pracę o podobnym temacie i jestem studentką 3roku i pisze pracę lic. na temat: " Skuteczność naturalnego planowania rodziny w małżeństwie" potrzebuje pomocy małżeństw, które stosują naturalne metody, w celu wypełnienia anonimowej ankiety, jeżeli znajdą się tego typu małżeństwa proszę o kontakt na mojego e-maila aniulek6@wp.pl Pozdrawiam
sama stosuję metodę termiczną. Mam komputer cyklu na C... (nie chcę robić reklamy). Dodatkowo obserwuję śluz, myślę, że to metoda bardzo dobra - skuteczna. u mnie się sprawdza. Co do metody kalendarzowej- nie polecam. Skuteczność żadna.
ja akurat mam od kilku lat Lady-Comp'a. Obserwacja śluzu to trochę ruletka...
Wcześniej brałam 6 lat tabletki, ale po 4 roku źle się czułam.
ja z kolei mam wspomniany wyżej lady-comp i to od 5 lat. Jedno zaplanowane dziecko.
problem metod naturalnych to trochę problem ideologii. Kościół powinien do tego podchodzić bardziej nowocześnie bo mamy XXI wiek
Pisząc o metodach naturalnych warto wymienić Bioself, Lady-Comp, Pearly czy Personę
Dodaj nowy komentarz